Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2019

Zdejmowanie warkoczyków syntetycznych

Obraz
Cześć, kilka dni temu zbierałam się do napisania posta o tym, jak zdjęłam moje warkoczyki. Mimo, że miałam je krótko- wolałam je zdjąć, niż później płakać nad włosami które się zdredowały. Ostatnie kilka dni mnie mocno rozstroiły i mam problem ogarnąć się z najprostszymi obowiązkami w domu. Więc wpis musiał poczekać. Zdjęłam warkoczyki jakieś cztery dni temu- oczywiście z wielkim żalem je zdejmowałam, ale nie chciało mi się ich przeplatać. No i stwierdziłam że zdejmę wszystkie, a najprawdopodobniej w czerwcu zrobie całą głowę od nowa, uważając by nie popełnić tych samych błędów co teraz. Zaczęłam od ciachania! Tak, obcięłam warkoczyki poniżej długości moich naturalnych włosów. Następnie warkoczyki się zwyczajnie rozplata i zdejmuje włosy syntetyczne z głowy. Brzmi banalnie? Otóż, nie zawsze jest to takie łatwe. Ja moje warkoczyki miałam naprawdę krótko! Jakieś dwa tygodnie, czyli tyle co nic. Więc moje włosy nie miały się tak naprawdę kiedy mocno poplątać. Wiem jednak, że kiedy ktoś n...

Koniec z nimi...

Cześć, zbierałam się do tego wpisu od kilku dni.. ale ciągle coś. Niestety, w związku z tym że warkoczyki były z tyłu za luźno, zdecydowałam się je zdjąć..wszystkie. Tak, nosiłam je krótko, ale to było na próbę. Kolejne zrobię chyba w czerwcu. Ciężko mi się ostatnio z czymkolwiek zorganizować- mam jakiś gorszy czas- więc chwilowo nie dodam zdjęć ze zdejmowania ich. Zdejmowałam je jakieś pół godziny plus mycie i wyczesanie włosów jakieś 15-20 minut. Nie tak źle?- Mam krótkie włosy. Przy długich czas rozplątywania będzie sie wydłużał." Mam nadzieję, że nie uciekniecie ode mnie przez chwilową ciszę! Pozdrawiam was ciepło i życzę miłej nocy ;D PS. Pierwsza linijka wpisu wisiała na moim laptopie od wczoraj, ale ciągle coś... wypadło tutaj bardzo dosłownie.. Dziś też tak krótko, bo nie mam siły na nic po dzisiejszym dniu.

Fryzury z warkoczyków

Obraz
Cześć moi drodzy. Dzisiaj pokażę wam kilka upięć, które noszę mając warkoczyki. Na Youtube jest masa filmików, gdzie jest pokazane, w jaki sposób można je wiązać.  Ja takich wiązań krok po kroku pokazywać nie będę- odsyłam was na youtube- bo zwyczajnie ciężko będzie mi to uchwycić. I myślę że na zdjęciach nie pokażę tego lepiej, niż jak widać to na filmikach. Na co dzień robię albo warkoczyk i trochę włosów luzem, albo robię kucyk.                    Warkocz, warkocz i puszczone włosy- ta druga zdecydowanie wygląda najlepiej ze wszystkich. I jest wygodna dopóki nie muszę się ciągle schylać do dziecka. W domu jednak wole mieć je wszystkie upięte. Na wyjścia mogą sobie latać luzem nawet wszystkie i jest bardzo wygodnie.                    Związane włosy, samymi włosami, bez żadnych spinek czy gumek. Po prostu dwa węzły. Dalej cztery dobierane warkocze, na dole nie z...

Warkoczykowe ...niewygody

Obraz
Żeby nie było tak pięknie i kolorowo, warkoczyki jak wszystko inne, ma swoje wady i zalety. Niestety. Zaraz po tym jak zrobiłam warkoczyki dostałam okropnego zapalenia mieszków włosowych. swędzi mnie cała głowa i bardzo ciężko jest się powstrzymać przed drapaniem. Krostki są okropne, staram się ich nie rozdrapywać żeby nie porobić ran. Dzisiaj zakupię w aptece maść, którą poleciła mi koleżanka (która na początku noszenia warkoczyków miała ten problem co ja. Dla zainteresowanych, będę mogła podać nazwę maści przez maila lub przez mój instagram @zakrecona.karolina Poza tym co wymieniłam wyżej- ciężko jest mi się przyzwyczaić, że coś dotyka non stop moich pleców. Jestem tak przyzwyczajona do krótkich włosów, że ciągłe smyranie włosów po plecach jest z lekka irytujące. Czasami ciężko się w nocy ułożyć. staram się upinać włosy na czubku głowy albo zarzucam je w górę na poduszce. No i te moje niedopracowane końcówki strasznie mi się nie podobają. (Ale już wiem jak zrobić warkoczyki nas...

Część 2- warkoczyki

Obraz
Cześć! Dzisiaj mija piąty dzień odkąd zaczęłam zaplatać warkoczyki. Dokładnie tak- PIĄTY DZIEŃ! A wszystko dlatego, że robiłam to na spokojnie i "na raty". Po 2-3 godziny w ciągu dnia. Dzisiaj skończyłam. Efekt co prawda nie jest taki jak po fryzjerze. Końcówki mi nie wyszły, ale wiem już nad czym pracować. Oto efekt mojej pracy. Mam nadzieję, że kogoś zainspiruję. Sama jak widać dopiero się uczę i jeżeli jesteś profesjonalistą i masz dla mnie jakieś rady- bardzo chętnie je przeczytam! Jestem spragniona wiedzy na temat zaplatania warkoczy. Więc jeśli chcesz się taką wiedzą podzielić to będzie mi bardzo miło. Spać w tym nie jest aż tak ciężko( przez to że robiłam je kilka dni, zdążyłam się trochę przyzwyczaić do nich na głowie), ale strasznie swędzi mnie głowa. Pojawiają mi się powoli czerwone krostki- zapalenie mieszków włosowych. Podobno może się utrzymywać około tygodnia. U mnie dochodzi łupież, który pojawił mi się po ostatnim farbowaniu włosów.. Niestety po hennowaniu...