Moje warkoczykowe początki
Od zawsze podobały mi się warkoczyki na całej głowie. No.. ogólnie wszelkiego rodzaju warkoczyki. Lubie zmiany w mojej fryzurze, jednak obecnie mam krótkie włosy i nie da się z nich nic ułożyć. Więc wpadłam na pomysł doplecenia do moich włosów kanekalonu. Kanekalon jest to włókno które imituje ludzki włos. Jest lekkie i przy doplataniu do naszych włosów nie obciąża mocno naszej skóry głowy.
Całą wiedzę na temat warkoczyków zaczerpnęłam z internetu. Nie jestem po żadnych szkoleniach, więc nie bierzcie moich wpisów o warkoczykach jako porad, a sugerując się mną "krok po kroku" robicie to na własną odpowiedzialność. Sama też z resztą uczę się na sobie i jak stracę włosy, to tylko przez własne błędy 😃
Na polskim YouTube filmików o zaplataniu praktycznie nie ma w ogóle. A te które znalazłam- em.. były beznadziejne. Oglądałam filmiki czarnoskórych dziewczyn i jednej Rosjanki. Niestety mój angielski kuleje, wiec słabo rozumiałam filmiki, na których czarnoskóre dziewczyny tłumaczyły co robią...ALE załapałam. Załapałam co i jak. Zadałam też pytanie na facebookowej grupie o warkoczykach jak zakańczać warkocze, bo opalanie końcówek wyszło mi KOSZMARNIE.
No i już wiem co i jak.
Na początek kupiłam 100g włosów 100% kanekalon, żeby zobaczyć czy w ogóle będę w stanie zrobić takie warkoczyki. pierwsze wyszły beznadziejne. Jednak u mnie na krótkich włosach ciężko jest coś zrobić. Zaleca się żeby włosy były nie krótsze niż 7cm, a moje mają około 5cm, a w najkrótszym punkcie 4cm. Przed świętami zrobiłam kilka warkoczy na próbę. Wiem już że muszę robić je ciaśniej i że muszę poczekać aż moje naturalne włosy będą troszkę dłuższe ( nie chcę ich znowu golić z tyłu i po bokach, bo hoduję je na wesele siostry i na mój ślub) bo te 4-6 cm to stanowczo za mało przy moim braku wprawy i umiejętności.
Koszt takiej przyjemności u fryzjerów, którzy się tym zajmują to od 450 do ponad 1000zł. W zależności od długości doplatanych włosów i gęstości naszych. Mnie na taki luksus szkoda pieniędzy, No i wole sobie sama pleść je przez kilka dni, bo córka by się za mną zapłakała, gdybym zniknęła na cały dzień. Za wszystkie włosy które zamówiłam zapłaciłam z przesyłką jakieś 120zł (kupiłam łącznie 6 paczek włosów) więc całkiem spoko.
Całą wiedzę na temat warkoczyków zaczerpnęłam z internetu. Nie jestem po żadnych szkoleniach, więc nie bierzcie moich wpisów o warkoczykach jako porad, a sugerując się mną "krok po kroku" robicie to na własną odpowiedzialność. Sama też z resztą uczę się na sobie i jak stracę włosy, to tylko przez własne błędy 😃
Na polskim YouTube filmików o zaplataniu praktycznie nie ma w ogóle. A te które znalazłam- em.. były beznadziejne. Oglądałam filmiki czarnoskórych dziewczyn i jednej Rosjanki. Niestety mój angielski kuleje, wiec słabo rozumiałam filmiki, na których czarnoskóre dziewczyny tłumaczyły co robią...ALE załapałam. Załapałam co i jak. Zadałam też pytanie na facebookowej grupie o warkoczykach jak zakańczać warkocze, bo opalanie końcówek wyszło mi KOSZMARNIE.
No i już wiem co i jak.
Na początek kupiłam 100g włosów 100% kanekalon, żeby zobaczyć czy w ogóle będę w stanie zrobić takie warkoczyki. pierwsze wyszły beznadziejne. Jednak u mnie na krótkich włosach ciężko jest coś zrobić. Zaleca się żeby włosy były nie krótsze niż 7cm, a moje mają około 5cm, a w najkrótszym punkcie 4cm. Przed świętami zrobiłam kilka warkoczy na próbę. Wiem już że muszę robić je ciaśniej i że muszę poczekać aż moje naturalne włosy będą troszkę dłuższe ( nie chcę ich znowu golić z tyłu i po bokach, bo hoduję je na wesele siostry i na mój ślub) bo te 4-6 cm to stanowczo za mało przy moim braku wprawy i umiejętności.
Koszt takiej przyjemności u fryzjerów, którzy się tym zajmują to od 450 do ponad 1000zł. W zależności od długości doplatanych włosów i gęstości naszych. Mnie na taki luksus szkoda pieniędzy, No i wole sobie sama pleść je przez kilka dni, bo córka by się za mną zapłakała, gdybym zniknęła na cały dzień. Za wszystkie włosy które zamówiłam zapłaciłam z przesyłką jakieś 120zł (kupiłam łącznie 6 paczek włosów) więc całkiem spoko.
Te pierwsze warkoczyki które zrobiłam.. nie mam ich zdjęć przy skórze, ale były za słabo zrobione i w ciągu tygodnia zsunęły mi się z tych krótkich włosów. Później zrobiłam jeszcze dwa- przed samym wyjazdem na święta- i trzymają już ponad tydzień. Mimo krótkich włosów się nie zsuwają, ale zaplotłam je bardzo ciasno.
Oto jak na początku zakończyłam warkoczyki- zapalniczką- wygląda to okropnie, zrobiłam to nieumiejętnie i się poparzyłam.
Ja uwielbiam warkocze, a jakie są wasze ulubione fryzury?
Oto jak na początku zakończyłam warkoczyki- zapalniczką- wygląda to okropnie, zrobiłam to nieumiejętnie i się poparzyłam.
Tutaj jak zrobiłam malutki węzeł i przypaliłam lekko włókna, żeby kanekalon się lekko stopił;
No i jak to wygląda przy skórze (tu na zdjęciu te mocno zaplecione) I jak zakończyłam końcówkę poprzez zwykłe włożenie końcówki warkoczyka do wrzącej wody.
PS. Włosów naturalnych nie moczymy we wrzątku
Chwilowo zbieram się żeby zrobić całą głowę, ale po powrocie ze świąt nie chce mi się zupełnie nic. Jak zbiorę się w sobie to może nagram krótki filmik i pokażę jak zaczynam pleść warkoczyk ;) Chociaż nikt nie pokaże tego tak świetnie jak czarnoskóre dziewczyny, które robią warkoczyki Afrykańskie .Ja uwielbiam warkocze, a jakie są wasze ulubione fryzury?
Komentarze
Prześlij komentarz